Mazowsze. Serce Polski, nr 1 (93) 2026
W roli dziadków
Autor: Fot. Mihailo Milovanovic/Getty Images
Współczesna babcia nierzadko biega, podróżuje, prowadzi własną firmę czy rozwija nowe zainteresowania. Dziadek – zamiast bujanego fotela – wybiera rower, majsterkowanie albo wolontariat.
Łączą tradycyjną rolę opiekunów i strażników rodzinnych wartości z nowoczesnym podejściem do życia. Dzisiejsze babcie i dziadkowie to zupełnie inna generacja niż ta, którą pamiętamy sprzed kilkudziesięciu lat. Współczesne babcie i dziadkowie nie są już jedynie „pomocą przy dzieciach”. Stają się partnerami do rozmowy, inspiracją i wzorem na to, że życiowe pasje można realizować w każdym wieku. Coraz częściej są aktywni zawodowo, pełni energii i pasji, a jednocześnie bardzo zaangażowani w życie swoich wnuków.
Babcia na etacie
Dla niektórych pojawienie się wnuków może być także oznaką starzenia się. Osoby, które dzisiaj, zaliczają się do pokolenia 60+, wciąż są aktywni, otwarci na nowe wyzwania i wcale nie uważają się za „starszych”.
Pani Bogumiła, urbanista z ponad 50-letnim doświadczeniem zawodowym pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego nadal pozostaje aktywna zawodowo.
– Byłam i nadal jestem członkiem kilku gminnych komisji architektoniczno-budowlanych działających jako organy doradcze burmistrzów i wójtów gmin w powiecie wołomińskim oraz innych gminach województw mazowieckiego, lubelskiego czy podlaskiego. Będąc na emeryturze, pracuję, sporządzając projekty decyzji o warunkach zabudowy oraz projekty decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Na bieżąco śledzę przepisy prawa w zakresie planowania przestrzennego i innych przepisów odrębnych z tym związanych. Moje doświadczenia zawodowe i społeczne wykorzystuję również w działalności na rzecz mojej spółdzielni mieszkaniowej.
Jak podkreśla nasza rozmówczyni, ze względu na tak aktywne zaangażowanie w pracę, brakuje jej czasu na odpoczynek. Regeneruje się podczas wyjazdów do sanatorium, gdzie może wypocząć oraz zadbać o swoje zdrowie. Jest to też dla niej czas na dobą lekturę.
Pani Teresa, po kilku dekadach spędzonych na wysokim stanowisku w korporacji, korzysta ze spokojnego życia na emeryturze, na którą przeszła dopiero blisko siedemdziesiątki.
– Moje wnuki mają po 17 lat, są już samodzielne, więc – siłą rzeczy – zakres mojej pomocy jest już bardzo okrojony – śmieje się nasza rozmówczyni. – Mam teraz więcej czasu na książkę, kino, teatr, spacery, kontakty z przyjaciółkami, które znam od pierwszej klasy szkoły podstawowej, bliskie relacje z rodziną, również tą, która mieszka na drugim końcu Polski, zwiedzanie ciekawych miejsc.
Zadaniowy dziadek
Pan Darek ma 65 lat, mieszka w Mińsku Mazowieckim i jest pracującym emerytem. Mimo to razem z żoną, też emerytką, ale nie pracującą, spędzają dużo czasu ze swoimi wnukami (mają ich troje).
– Mamy jako dziadkowie powyznaczane zadania. Polegają one m.in. na tym, że zawozimy nasze wnuki do szkoły i przedszkola, a potem odbieramy je stamtąd. Chodzimy z nimi do kina i na basen. Raz w miesiącu przychodzą do nas na tzw. nocowankę, tak, żeby córka z mężem mogli mieć wieczór tylko dla siebie – opowiada.
Mają też bardziej okazjonalne wspólne aktywności z wnukami. Przed świętami angażują je w przygotowanie oprawy świątecznej (np. w pieczenie pierniczków) i chodzą z nimi na roraty. W wakacje wybierają się z nimi do zoo, a z najstarszym jeżdżą na tydzień nad morze i biorą udział w Mistrzostwach Poławiania Bursztynu.
Niezwykłe jest to, że przy takim zaangażowaniu obydwoje starają się też mieć czas dla siebie, dla swojego małżeństwa, np. żeby usiąść i porozmawiać ze sobą, pójść razem do kina czy poświęcić się swoim pasjom.
– Moja żona przepada za robieniem na drutach, a ja uwielbiam być wśród ludzi, działać – mówi pan Darek, który znany jest z tego, że chętnie pomaga innym i angażuje się społecznie w różne inicjatywy. Po wybuchu wojny w Ukrainie przyjęli z żoną do swego domu na kilka miesięcy rodzinę ukraińskich uchodźców. – Ludzie, także na emeryturze, nie powinni się zamykać się w sobie i tylko w swoim rodzinnym kręgu. Trzeba mieć czas na wszystko, dla wnuków, dla dzieci, ale też dla siebie i dla innych ludzi – konstatuje.
Seniorzy w sieci
Mimo rosnących umiejętności technologicznych osób starszych oraz zaangażowaniu w media społecznościowe, wciąż potrzebują oni pomocy w konfiguracji i nauce obsługi nowych urządzeń czy platform (szczególnie po 65. roku życia).
– Z technologią radzę sobie nie najgorzej. Mam konta w mediach społecznościowych i kontaktuje się aktywnie za ich pośrednictwem. Jeśli mam jakiś problem, to wnuki są moimi doradcami, służą chętnie pomocą, cierpliwie mi wszystko tłumaczą, instalują itp. I zawsze mają czas dla mnie – mówi pani Teresa.
Wielu seniorów korzysta ze smartfonów, mediów społecznościowych i komunikatorów, aby być bliżej rodziny, niezależnie od odległości. Z roku na rok coraz więcej usług przenoszonych jest do internetu. Jak przyznaje nasza rozmówczyni samodzielne zrobienie po raz pierwszy przelewu z poziomu aplikacji bankowej było dla niej ogromnym przeżyciem.
– Czułam wielką radość i satysfakcję, że sobie poradziłam. Teraz zamiast gotówki do ręki wręczanej np. z okazji imienin, moje wnuki dostają po prostu przelew na telefon.
Ale nie zawsze
Opieka nad wnukami często postrzegana jest jako naturalna rola dziadków, jednak w praktyce bywa różnie. Kiedyś było to nie do pomyślenia, ale dziś coraz częściej spotykamy się z sytuacją, w której seniorzy niechętnie podejmują się tego zadania. Z czego to wynika? Powodów jest pewnie tyle, ile osób zainteresowanych, jednak są zagadnienia, które pojawiają się najczęściej.
To przede wszystkim kwestia staniu zdrowia – wraz z wiekiem pojawiają się ograniczenia fizyczne, choroby przewlekłe czy po prostu mniejsza energia. Opieka nad małymi dziećmi wymaga siły i cierpliwości, co dla wielu dziadków jest dużym wyzwaniem. Poza tym, seniorzy po latach pracy i wychowywania własnych dzieci, chcą zwyczajnie odpocząć, oddać się realizacji swoich pasji czy podróży.
Różnice pokoleniowe w podejściu do wychowania również mogą prowadzić do napięć z rodzicami dziecka. Wielu dziadków woli unikać sytuacji, w których ich metody są krytykowane lub odbiegają od współczesnych standardów. Poza tym dziadkowie często uważają, że wychowanie dzieci to zadanie rodziców, a ich rola powinna być wspierająca, a nie zastępcza.
Dlatego trzeba mieć na uwadze, że niechęć dziadków do opieki nad wnukami nie wynika z braku miłości, lecz z naturalnych potrzeb i ograniczeń. Warto szukać rozwiązań, które będą komfortowe dla obu stron.
W 1966 roku dziennik „Express Wieczorny” ogłosił 21 stycznia Dniem Babci. Z kolei pomysł uczczenia dziadków narodził się w 1978 roku. Początkowo Dzień Dziadka miał przypadać 30 maja, jednak ostatecznie zdecydowano się na 22 stycznia.
Na Mazowszu jest więcej seniorów niż dzieci. Indeks starości, określający liczbę osób w wieku 65+ przypadających na 100 dzieci w wieku 0–14 lat w 2025 r. osiągnął wartość 127 w porównaniu do 2015 r., gdzie wyniósł 102. (Dane: Urząd Statystyczny w Warszawie).
5,5 tys. to liczba dzieci, na które zostało przyznane świadczenie „Aktywni rodzice w pracy” (potocznie nazywane babciowym).
W 2024 r. największym zainteresowaniem wśród osób powyżej 60. roku życia cieszyły się kursy komputerowe. Seniorzy stanowili 50% absolwentów.
Janina Ewa Orzełowska, członkini zarządu województwa (klub TD PSL-PL2050)
Warsztaty kulinarne i artystyczne, zajęcia sportowe czy wycieczki po Mazowszu to przykładowe inicjatywy, które otrzymały wsparcie z programu samorządu województwa „Mazowsze dla seniorów”. W 2025 r. wsparliśmy w sumie 73 projekty, przeznaczając na ten cel łącznie ponad 2,6 mln zł oraz powołaliśmy członków II kadencji Rady Seniorów Województwa Mazowieckiego. Z początkiem tego roku, zachęcamy do udziału w programie bezpłatnych szkoleń dla kierowców w wieku 60+. Już niedługo 500 mazowieckich seniorów będzie mogło skorzystać z zajęć teoretycznych i praktycznych za kierownicą.
