Mazowsze. Serce Polski, nr 4 (96) 2026

Umajone śpiewanie

Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu majowe Autor: Fot. Dariusz Krześniak

Maj. W Polsce – najpiękniejszy miesiąc roku. Pachnący nie tylko „zielonym, szalonym bzem”. A wieczorami spod wiejskich kapliczek niesie się śpiew: „chwalcie łąki umajone, góry, doliny zielone...".

Skąd wziął się ten fenomen? Dlaczego od wieków ludzie – często po całym dniu pracy w polu – ogarniali się, ubierali nieco odświętniej i zbierali przy kapliczkach, by razem śpiewać?

Egipskie korzenie

Wiosenne nabożeństwo ku czci Matki Bożej znane było na Wschodzie już w V wieku. Co ciekawe, Koptowie w Egipcie wówczas codziennie gromadzili się i śpiewali pieśni na cześć Maryi przy przystrojonej kwiatami figurze Matki Bożej przez cały miesiąc kihac (co odpowiada naszemu… grudniowi) – bo w tym miesiącu na tamtym obszarze pod względem przyrodniczym trwa wiosna.

Mistycy, królowie i papieże

W Kościele zachodnim pomysł, aby maj poświęcić Maryi, powstał dopiero na przełomie XIII i XIV wieku. Zwyczaj zainicjował król hiszpański Alfons X, który zapraszał do udziału w nabożeństwach majowych, sam często brał w nich udział zalecając je również swoim poddanym. W maju Maryję czcił dominikanin bł. Henryk Suzo – uczeń Jana Eckharta i przyjaciel Jana Taulera, znanych mistyków średniowiecza. Po raz pierwszy maj został nazwany miesiącem Maryi w książeczce „Maj duchowy”, która ukazała się w Niemczech w 1549 roku.

Przy figurach i obrazach Matki Bożej śpiewał z dziećmi pieśni św. Filip Nereusz, jednak historycznie za autora właściwych nabożeństw majowych uważa się jezuitę, o. Ansolani, który w kaplicy królewskiej w Neapolu codziennie w maju urządzał koncert pieśni ku czci Matki Bożej. Za największego apostoła nabożeństw majowych uważa się kolejnego jezuitę, o. Alfonso Muzzarelliego. Swoją broszurkę, propagującą nabożeństwo rozesłał on do wszystkich biskupów Italii. Odprawiał też nabożeństwo majowe w Paryżu, towarzysząc papieżowi Piusowi VII, podróżującemu na koronację Napoleona Bonaparte. 

Z kresów na Mazowsze

W Polsce nabożeństwo majowe znane było już w XVIII wieku, ale jego rozkwit przypada na pierwszą połowę wieku XIX. Za sprawą jezuity o. Franciszka Ksawerego Asuma nabożeństwo majowe odbyło się w 1827 roku w Tarnopolu. Później modlitwę zaczęto praktykować we Lwowie i dalej: w Nowym Sączu, Krakowie oraz – dzięki działalności misjonarzy – w warszawskim kościele Świętego Krzyża (1852). W połowie XIX w. „majówki” odprawiane już były w wielu miastach, m.in. w Płocku, Toruniu i Włocławku. Nowy obyczaj w Polsce – kraju o pobożności na wskroś maryjnej – przyjął się błyskawicznie. Podczas „przeszczepiania” nabożeństwo jednak ewaluowało: już od lat 70. XIX wieku majowe było praktykowane także przy przydrożnych kapliczkach.

Śpiewanie bliskie sercu

Zwyczaj odprawiania nabożeństw majowych odnotował w 1871 roku Oskar Kolberg. Opisał on zwyczaj odprawiania „majówek” w domach: „Pierwszego maja rozpoczyna się Majówka (majowe nabożeństwo). Ubierają wtedy w domu jednym, lub – we większej wsi – we dwóch, postawiony na stole obraz Matki Boskiej Częstochowskiej wstążkami jedwabnemi różowej barwy, i obstawiają go wazonikami, w których wsadzone są: muszkatel, geranium, róża, bluszcz leśny (Haedera silvatica). Tu się schodzą przez cały maj i przy zapalonych przed obrazem świeczkach śpiewają kościelne pieśni” . Nabożeństwa majowe zazwyczaj prowadziła jedna, najlepiej śpiewająca osoba, a pozostali dołączali do niej. Przy kapliczce lub przydrożnym krzyżu gromadziły się osoby z najbliższego sąsiedztwa. Wśród stałych „bywalców” funkcjonowały ręcznie przepisywane zeszyty majówkowe, czyli śpiewniki z modlitwami i pieśniami, choć wielu znało na pamięć zarówno teksty pieśni, jak i litanii.

Polskie, swojskie, katolickie

Do końca XIX wieku nabożeństwo stało się tak popularne, że już właściwie ani chłop, ani dziedzic nie wyobrażali sobie bez niego wiosny. Przesiąknięte folklorem i dopasowane do lokalnych zwyczajów stało się „nasze”, a nawet „ludowe”. – Od II połowy XIX wieku majówki zaczęły stanowić charakterystyczny rys polskiej pobożności, odróżniającej się od religii zaborców. Wówczas nabożeństwa majowe, wzorowane na kościelnych, zaczęto odprawiać bez udziału księdza głównie na wsiach czy w mniejszych miejscowościach pod kapliczkami z wizerunkami maryjnymi. Codziennie wieczorem po pracy ich mieszkańcy gromadzili się przy udekorowanych kwiatami i zielonymi gałązkami figurkach czy przydrożnych krzyżach – mówi Magdalena Grosiak, adiunkt z Działu Kultury Wsi w Muzeum Wsi Radomskiej (placówka samorządu Mazowsza).

Specyficzną „ojczystość” nabożeństw podkreśla również to, że w Polsce Litania Loretańska liczy o jedno wezwanie więcej: za zgodą papieża Piusa XI po zatwierdzeniu przez Stolicę Apostolską uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski dołączono do niej wezwanie „Królowo Polski”.

Majówki zazwyczaj odbywały się pod wieczór, kiedy rolnicy skończyli prace w polu i przy zwierzętach. Modlitwa i śpiew były formą odpoczynku i wytchnienia po trudach dnia. Śpiewano – podobnie jak w kościołach – Litanię do Matki Bożej oraz antyfonę „Pod Twoją obronę”, a potem przedłużano czas wspólnego śpiewu o kolejne pieśni maryjne: „Cześć Maryi”, „Po górach, dolinach”, „Czarna Madonno”. Chętnie intonowano znane od połowy XIX wieku „Chwalcie łąki umajone”, czy jeszcze starszą, autorstwa Franciszka Karpińskiego „Wszystkie nasze dzienne sprawy”. Magdalena Grosiak zauważa, że to wspólne śpiewanie pełniło również ważną rolę społeczną, stając się również okazją do… spotkań towarzyskich, a nawet flirtu. – Wśród uczestników nabożeństwa nie brakowało także młodzieży, a zwłaszcza panien, które po zakończeniu śpiewów kawalerowie ochoczo odprowadzali do domów, korzystając w ten sposób z okazji do zalotów. Majówki były też sposobnością do spotkań par, zwłaszcza tych, którym nieprzychylni byli rodzice – mówi etnografka.

Do dziś na wsiach i przy drogach pod koniec kwietnia kobiety odnawiają i dekorują kapliczki kwiatami (kiedyś żywymi albo bibułkowymi, dziś często plastikowymi), a z nastaniem maja słychać przy nich śpiew: „i co czuje, i co żyje, niech z nami sławi Maryję! ”.

Pod blokami i w podwórkach

Śpiew ku czci „Świętej Panny nad pannami” to jednak nie tylko historia, i nie tylko wiejska. Na nabożeństwach majowych przy kapliczkach i krzyżach zbierają się także choćby warszawiacy. Kilkanaście takich miejsc, w których zbiera się nawet setka osób, by wspólnie się modlić, wymienia warszawski „Gość Niedzielny” . Tradycja powraca. Ludzie spotykają się z potrzeby serca, ale też dla nawiązania sąsiedzkich relacji, przypomnienia postaw patriotycznych, przekazania dzieciom wiary, czy w nawiązaniu do przedwojennej tradycji.

Często skrzykują się za pomocą mediów społecznościowych. Warszawskie środowisko skupione wokół magazynu „Dywiz” w 2014 roku zapraszało na nabożeństwa majowe zatytułowane „Ucieczka grzesznych”. Wspólna modlitwa odbywała się przy miejskich kapliczkach. „Oglądamy zdjęcia dawnych mieszkańców Warszawy zgromadzonych na wieczornej modlitwie przy swojej kapliczce i jesteśmy poruszeni. Przypominamy sobie, że kapliczki służyły kiedyś do tego, by się przy nich modlić. I przekonani jesteśmy, że cały czas to właśnie jest ich najlepsze zastosowanie, także w ruchliwym mieście” – napisali na swoim koncie w mediach społecznościowych.

Często inicjatorami wspólnego majowego śpiewania przy kapliczce są wciąż duchowni. Tak było z tradycją, zapoczątkowaną w Płocku ponad 30 lat temu przez proboszcza parafii pw. św. Jana Chrzciciela, śp. ks. Antoniego Kołodziejskiego, na Osiedlu Tysiąclecia. – Zwyczaj się przyjął. W poniedziałkowe wieczory przy krzyżu między blokami z wielkiej płyty zbiera się nawet więcej ludzi niż zazwyczaj w kościele. Może dlatego, że mają bliżej, a może dlatego, że to wspólne śpiewanie ma swój specyficzny urok – mówi wikariusz świętojańskiej parafii, ks. Krzysztof Cymerman.

Dawniej nauki podczas tych nabożeństw głosili klerycy płockiego Wyższego Seminarium Duchownego – jako swoje pierwsze „wprawki” kaznodziejskie; dziś ten zwyczaj już zanikł – być może ze względu na mniejszą liczbę powołań.

Nie tylko katolicy

Co ciekawe, nabożeństwa majowe odprawiane są nie tylko przez katolików. Śpiewane są także w kościołach mariawickich, które swoje początki mają właśnie na Mazowszu. Czyż mogłoby być inaczej w wyznaniu, które swoją nazwę – mariawici – wzięło od łacińskich słów: „Mariae vita (imitans)”, co znaczy: „(naśladujący) życie Maryi”? W Starokatolickim Kościele Mariawitów, którego główna katedra znajduje się w Płocku, oprócz Litanii Loretańskiej i antyfony „Pod Twoją obronę” odmawiana jest koronka do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W Kościele Katolickim Mariawitów (tzw. odłam felicjanowski) śpiewa się na zmianę litanię do Najświętszej Maryi Panny i litanię do Najświętszej Mateczki (Feliksy Magdaleny Marii Franciszki Kozłowskiej).

Majowe happeningi

Dziś, gdy wspólną, publiczną przestrzeń zdobywają pojawiające się zwołane przez internet i zaskakujące przechodniów flash moby może warto „skrzyknąć się na majówkę”, by doświadczyć niezwykłego doznania wspólnego maryjnego śpiewu? Albo po prostu uważniej rozejrzeć lub nadstawić ucha, by odkryć miejsca, gdzie ta tradycja wciąż jest żywa, i dać się ponieść urokowi wspólnego śpiewu do Matki?

 

„W pierwsze święto dziewczęta ubierają kwiatami (w snopeczkach lub girlandach) boże męki (krzyże przydrożne) we wsi i w jej pobliżu, a niekiedy i figury świętych. Ksiądz im za to dziękuje, a miejscami i poczęstunkiem u siebie”  - Oskar Kolberg

 

Mazowsze dla miejsc pamięci

Samorząd Województwa Mazowieckiego prowadzi program, w ramach którego można pozyskać środki m.in. na rewitalizację, modernizację, konserwację, a także tworzenie nowych miejsc pamięci będących świadectwem wydarzeń o szczególnym znaczeniu dla kształtowania się tożsamości narodowej Polaków, takich jak: pomniki, kapliczki, krzyże przydrożne, nagrobki czy tablice upamiętniające wydarzenia lub postaci historyczne. 

W ubiegłym roku w ramach finansowania Mazowieckiego Instrumentu Wsparcia Zachowania i Tworzenia Miejsc Pamięci Narodowej „Mazowsze dla miejsc pamięci 2025” samorząd województwa dofinansował 24 zadania na łączną kwotę 1 mln zł.


UWAGA
Informacje opublikowane przed 1 stycznia 2021 r. dostępne są na stronie archiwum.mazovia.pl

Powrót na początek strony