Mazowsze. Serce Polski, nr 5-6 (97-98) 2026
Droga do wolności
Autor: FOT. ARCH. NAC, ARCHIWUM GRAŻYNY RUTKOWSKIEJ,NR SYGN. 3/40/0/4/409.
Radom – drugie co do wielkości miasto Mazowsza. Kolebka przemysłu. Miasto, które w 1976 roku stawiło opór komunistycznej władzy.
Radom jest także miastem, które miało swój udział w przemianach ustrojowych drugiej połowy XX w. To tutaj w 1976 roku, w odpowiedzi na zapowiedzianą przez władze komunistyczne podwyżkę cen żywności, robotnicy rozpoczęli strajk.
Bezpośrednią przyczyną protestu była zapowiedziana przez premiera Piotra Jaroszewicza drastyczna podwyżka cen wielu artykułów żywnościowych.
Średnia pensja wynosiła wtedy około 4 000 zł. Za miesięczną wypłatę Polak mógł kupić 53,3 kostki masła, a po podwyżce – 32,5. Do sprowokowania wybuchu społecznego niezadowolenia przyczyniły się też niesprawiedliwe rekompensaty (zarabiający poniżej 1 300 zł mieli otrzymać 240 zł, zarabiający powyżej 6 000 zł – 600 zł). Podwyżkę władze przedstawiły jako „projekt”, choć powszechnie zdawano sobie sprawę, że decyzje zapadły, cenniki wydrukowano, a rzekome konsultacje społeczne są fikcją.
Bunt i represje
„W Radomiu, Ursusie i Płocku 25 czerwca 1976 roku doszło do pochodów i demonstracji, zakończonych starciami z MO, a w Radomiu – dramatycznymi walkami ulicznymi. W Radomiu strajk rozpoczęli robotnicy Zakładów Metalowych im. gen. Waltera, którzy wyszli na ulicę, aby powiadomić o strajku inne zakłady i ruszyć pod gmach KW PZPR. Do protestu przyłączyły się załogi 25 najważniejszych zakładów miasta – ogółem około 17 tys. osób. W kulminacyjnym momencie na ulicach miasta demonstrowało około 20–25 tys. osób. Demonstranci nakłonili I sekretarza KW do przekazania do Warszawy żądania odwołania podwyżki. Po dwóch godzinach oczekiwania okazało się, że w budynku nie ma już przedstawicieli partii (zostali ewakuowani przez funkcjonariuszy MO i SB) i tłum zaczął niszczyć wyposażenie, a przed godz. 15.00 gmach podpalono. (…) Doszło do gwałtownych walk ulicznych. (…) Oddziały milicji opanowały sytuację w mieście dopiero późnym wieczorem”.
Z Radomia zapamiętano także osławione „ścieżki zdrowia” – szpalery zomowców bijących przepuszczanych pomiędzy nimi manifestantów. Wiele osób stanęło przed sądem i usłyszało prawomocne wyroki, jeszcze więcej straciło pracę. Odpowiedzią na represje było powstanie Komitetu Obrony Robotników – organizacji opozycyjnej sprzeciwiającej się polityce władz PRL i niosącej pomoc osobom represjonowanym w wyniku wydarzeń Czerwca 1976.
Odpowiedź władzy
„Edward Gierek wydał 26 czerwca 1976 r. (…) dyspozycje zwołania wielotysięcznych wieców i uruchomienia kampanii propagandowej. Miała służyć zademonstrowaniu jedności i siły partii oraz poparcia dla jej przywódców, potępieniu demonstrantów z Radomia i Ursusa, napiętnowanych mianem »warchołów«, wreszcie spacyfikowaniu społecznego niezadowolenia. Rezultatem była ostatnia propagandowa kampania nienawiści, która odbywała się w prasie, radiu i telewizji oraz w formie wielotysięcznych wieców na głównych placach i stadionach miast i miasteczek, nierzadko w surrealistycznej i ponurej atmosferze. Jej szczególnie wyrafinowaną kulminacją był seans nienawiści na stadionie klubu sportowego »Radomiak« w Radomiu – mieście, które w zamyśle inicjatorów kampanii miało zostać okryte hańbą”.
W czerwcu 1976 roku polscy robotnicy upomnieli się o godność człowieka. Demonstracje, które największą skalę osiągnęły w Radomiu, Ursusie i Płocku, objęły 24 ówczesne województwa.
„Protest rozpoczęty w Radomiu był szczególny w przekroju historycznym całego okresu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Władze pod presją społeczeństwa wycofały się, po raz pierwszy w czasie rządów komunistycznych, z podjętych decyzji. W tym wypadku chodziło o planowane drastyczne podwyżki cen artykułów spożywczych. Zapowiedziane zmiany cen były iskrą rozpoczynającą w dniu 25 czerwca 1976 roku kolejne wybuchy ludzkiego niezadowolenia.
Dziś pragniemy podkreślić, że był to początek konsolidacji opozycji i działalności ruchów, które doprowadziły do obalenia komunizmu nie tylko w Polsce, ale także w pozostałych krajach europejskich »bloku wschodniego«, zniewolonych w systemie komunistycznym. Bezpośrednio po wydarzeniach Czerwca 1976 roku powstał Komitet Obrony Robotników, a w 1977 roku Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela”.
Brutalne represje
„Te niewątpliwe sukcesy, które wywalczyli robotnicy, miały jednak tragiczne konsekwencje już w dniu protestów, kiedy do zdławienia pokojowych demonstracji zostały skierowane jednostki MO i ZOMO. Tylko do Radomia zostało przewiezionych ponad 1 500 funkcjonariuszy. Działania władz partii doprowadziły do zwiększenia oporu. Walki uliczne trwały do wieczora, ich pierwszymi ofiarami byli Jan Łabęcki i Tadeusz Ząbecki. Największym dramatem tamtych dni, przy brutalnym spacyfikowaniu manifestujących, nie było użycie milicyjnych pałek, petard gazowych czy armatek wodnych, a fakt, że »brat wystąpił przeciwko bratu«.
Represje najmocniej dotknęły Radom, który do dziś musi mierzyć się z konsekwencjami decyzji podjętych w 1976 roku. Zatrzymano po protestach ponad 900 osób. Większość z nich straciła pracę, doświadczyła tortur, w tym osławionych »ścieżek zdrowia«, a także była więziona. Totalitarny aparat sądowniczy, szczególnie w Radomiu, wydawał wysokie i bardzo surowe wyroki przeciwko protestującym. Były nieporównywalnie wyższe w porównaniu z wyrokami wydawanymi przy kneblowaniu innych protestów społecznych w historii Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Opuszczając więzienia i areszty, byli już naznaczeni przez reżimowe media pogardliwym mianem „warchołów”. Wielu z nich przez lata nie mogło podjąć pracy w efekcie decyzji władz, a także w wyniku utraty zdrowia. Pozostawali bez środków do życia”. Radom także poniósł konsekwencje ekonomiczne. W bezprecedensowym wymiarze wstrzymano wówczas rozwój miasta i regionu.
Rafał Rajkowski, wicemarszałek (klub KO)
Zachęcam Państwa do obejrzenia wystawy pt. „Głód wolności. Radomski bunt. Czerwiec 1976” w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. Placówka włączyła się w obchody 50. rocznicy robotniczego zrywu, a przygotowany z tej okazji program stanowi wielowątkową opowieść o historii, pamięci i wolności. Łącząc wystawy historyczne, sztukę współczesną, film, fotografię oraz edukację, instytucja pragnie nie tylko przypomnieć wydarzenia sprzed pięćdziesięciu lat, ale również zachęcić do refleksji nad ich znaczeniem dla współczesnego Radomia i Polski.
