Mazowsze. Serce Polski nr 7 (87) 2025

Naznaczeni trądzikiem

Zbliżenie twarzy młodej kobiety z widocznym trądzikiem Autor: FOT. PROFESSIONALSTUDIOIMAGES/GETTY IMAGES

Walczyli z nim już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Dlaczego dziś dotyka również osoby dojrzałe?

Nie ma jednej przyczyny, która wywołuje trądzik – zazwyczaj to zbiór różnych czynników o podłożu genetycznym, immunologicznym, a także środowiskowym. Wyróżnia się kilkanaście jego odmian, choć kluczowe są dwa główne typy – zwyczajny i różowaty. Właściwe rozpoznanie determinuje proces i przebieg leczenia.

Przewlekłe schorzenie

Trądzik zwyczajny powstaje na skutek złej pracy gruczołów łojowych. Nadmierna keratynizacja w ich obrębie i kumulacja keratynocytów, razem z masą łojową powodują zablokowanie ujścia gruczołów łojowych, w wyniku czego powstają tzw. zaskórniki (mamy otwarte czarne kropki i zamknięte uniesione grudki), a więc pierwsze widoczne oznaki trądziku. Mają one postać delikatnie uniesionej grudki, często widocznej przy rozciąganiu czy dotykaniu skóry. Postać grudkowo-krostkowa to kolejna faza procesu zapalnego skóry, spowodowana zakażeniem bakteryjnym. Mogą tworzyć się guzy, cysty, zmiany mocno naciekowe, które z kolei mogą doprowadzić do zmian w skórze właściwej i w konsekwencji przybrać postać zmian bliznowatych, które są albo zanikowe (potocznie nazywane „dziurami”), albo przerostowe (widoczne głównie u mężczyzn).

– Przez wiele długich lat walczyłam z trądzikiem na twarzy. To były lata 90. XX w. i znalezienie dobrego specjalisty nie było takie proste, a liczba i różnorodność metod leczenia – dużo mniejsza  – wspomina Agnieszka Górecka z Warszawy. – Byłam wtedy licealistką i życie z oszpeconą trądzikiem twarzą było koszmarem. Nie chodzi o zwykła skazę na urodzie, ale o skórę, na której nie było wolnego miejsca – jak nie wyprysk, to blizna.

Trądzik występuje tam, gdzie jest dużo gruczołów łojowych, w szczególności na twarzy, dekolcie, plecach. Ostra faza, tzw. piorunująca, może obejmować również ramiona, obręcz barkową, a towarzyszyć jej mogą objawy ogólnoustrojowe. Jest trudniejszy w procesie leczenia od trądziku różowatego.

Genetyka ma znaczenie

W przypadku trądziku różowatego charakterystycznym objawem jest rumień w środkowej części twarzy. Towarzyszą mu okresowe zaostrzenia, które prowadzą do rozszerzania naczyń krwionośnych, tzw. teleangiektazji. W wyniku tego dochodzi m.in. do wydzielania cytokin prozapalnych, które uruchamiają receptory odpowiedzialne za aktywizację zmian skórnych, w konsekwencji powstają zmiany grudkowo-krostkowe, widoczne gołym okiem, tzw. czerwone plamy z łuską.

Wpływ na to, czy dotknie nas trądzik zwykły, mają geny.

– Jeśli w rodzinie zdarzały się przypadki jego występowania, istnieje ryzyko około 20 proc. trądziku w kolejnych pokoleniach. W przypadku trądziku różowatego, niestety ze względu na wiele różnych czynników go warunkujących, nie ma tak dokładnych badań – podkreśla dr Ewelina Biało-Wójcicka z Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie (placówka samorządu Mazowsza). Ekspertka dodaje, że jeśli rodzice się z nim zmagali, to jest duże prawdopodobieństwo na jego występowanie u dzieci. – W wywiadzie lekarskim zawsze pytamy o historię choroby w rodzinie, bo to eliminuje kolejne czynniki. Łatwiej jest również określić przebieg zmian trądzikowych. Jeśli występowała postać ciężka lub umiarkowana, można się spodziewać, że podobnie będzie u dzieci – wyjaśnia.

To też problem dorosłych!

Jeśli nie mieliśmy trądziku w dzieciństwie, nie oznacza to, że nie będzie nas dotyczył w dorosłym życiu. Złożone przyczyny choroby sprawiają, że czynniki środowiskowe są równie istotne, jak genetyczne. Dlatego tak ważna jest obserwacja skóry, ale i codzienna pielęgnacja.

Pierwsze problemy z trądzikiem mogą być zauważalne w okresie dojrzewania – to wtedy dochodzi do poważnych zmian hormonalnych. Jak wskazuje dr Ewelina Biało-Wójcicka, trądzik zwykły okresu późnego dotyka obie płcie (z przewagą kobiet) głównie w trzeciej i czwartej dekadzie życie. U osób starszych może pojawić się także w okresie około menopauzalnym. Po 60 r.ż. objawy powinny ustępować.

– Nie jest błędem przyjść do dermatologa, gdy mamy kilka krostek lub grudek – bo to jest pierwszy sygnał, że coś dzieje się z naszą skórą, z naszym organizmem. Nie jest to nadmierne dbanie o siebie. To racjonalne podejście, które pomaga odpowiednio zareagować i spowolnić ewentualny proces postępowania choroby – wskazuje ekspertka z Międzylesia.

Blizny to nie jedyne zmartwienie

Stopień zaawansowania trądziku, jego nasilenie i przebieg na kolejnych etapach rozwoju ma kluczowe znaczenie w leczeniu. Pozwala też wstępnie ocenić konsekwencje, z jakimi będzie się zmagał pacjent. Gdy pojawiają się zaskórniki (pierwsza faza trądziku zwykłego), to sygnał, że w przyszłości mogą – ale nie muszą – powstać drobne zmiany skórne. Z kolei postaci grudkowo-krostkowe nieleczone powodują blizny. Warto dodać, że każdy rodzaj trądziku nieleczony, może przybrać postać tzw. piorunującą, której objawy są odczuwalne dla całego organizmu. I nie chodzi tylko o zmiany skórne, takie jak guzy, cysty czy blizny. W przypadku ostrej postaci trądziku zwykłego może dojść do podwyższenia temperatury ciała, a niekiedy powiększenia wątroby czy śledziony.

Nieleczony trądzik różowaty może doprowadzić m.in do zmian obrzękowych (zwłaszcza w środkowo-czołowej części twarzy) na tyle silnych, że mogą doprowadzić do zmiany rysów. Ale to nie wszystko! Skutkiem może być też włóknienie w obrębie skóry właściwej, a także ropne zapalenie stawów kostnych. Trądzik to stan zapalny, a więc może mieć wpływ na inne nasze narządy.

– Dlatego istotna jest konsekwencja w działaniu i kontynuacja terapii podtrzymujących leczenie, dzięki czemu objawy choroby nie będą się nasilały w konkretnych sytuacjach w przyszłości – zaznacza dr Ewelina Biało-Wójcicka.

Psychika też choruje

W dzisiejszych czasach, kiedy wygląd zewnętrzny często uznaje się za najważniejszy, wszelkie nieprawidłowości zauważalne gołym okiem, zwłaszcza na twarzy, mogą wywołać nie tylko stres, ale i obniżać poczucie własnej wartości. To z kolei może powodować trudności w funkcjonowaniu społeczno-emocjonalnym, a także powodować silny stres. Konsekwencją takiego stanu mogą być problemy ze zdrowiem psychicznym, obniżone poczucie wartości, zaburzenia lękowe. Jednocześnie długotrwały stres powoduje nasilenie zmian skórnych w przebiegu trądziku. Jak przerwać to błędne koło? Podstawą jest w tym przypadku leczenie trądziku pod okiem dermatologa. Choć to choroba przewlekła, istnieje wiele rozwiązań terapeutycznych, które umożliwiają ograniczenie powstawania zmian. Ważna jest jednak systematyczność w stosowaniu leków i cierpliwość, bo czasami na efekty terapii trzeba trochę poczekać. Ale każda, chociaż niewielka poprawa, ma istotny wpływ na psychiczne samopoczucie pacjenta.

– Każdego ranka dokładnie oglądałam każdy centymetr swojej twarzy, że zobaczyć, co przybyło, a czego ubyło. W trakcie leczenia obserwowałam się szczególnie gorliwie, ale też z nadzieją. Gdy okazywało się, że miejsc wyleczonych zaczyna być więcej niż tych pokrytych zmianami – było to, jak zastrzyk pozytywnej energii – wspomina Agnieszka Górecka.

Wsparcie dla leczenia

Sami też możemy zadbać, aby leczenie tego schorzenia przebiegało w sprzyjających temu warunkach. Duże znaczenie ma to, co jemy, a w zasadzie – czego nie jemy. Nie ma jednej skutecznej metody żywieniowej, eliminującej powstawanie trądziku. Na pewno warto stosować tzw. dietę cukrzycową.

– Produkty o wysokim indeksie glikemicznym doprowadzają do szybkiego wzrostu glukozy we krwi, co z kolei zwiększa kolonizację bakterii, które mają wpływ na powstawanie zmian grudkowo-krostkowych – tłumaczy dr Ewelina Biało-Wójcicka. By łagodzić stany zapalne, radzi dietę niskoprzetworzoną z niskim indeksem glikemicznym o odpowiedniej proporcji kwasów tłuszczowych. – Dodatkowo włączenie do żywienia pełnowartościowych, naturalnych produktów dostarczy nam witamin i mikroelementów, które także mają wpływ na stan cery – podkreśla.

Od lat pokutuje też pogląd, że słońce sprzyja leczeniu trądziku. Otóż jest odwrotnie: opalanie wysusza skórę, a opalenizna przykrywa zaskórniki, ale bardzo nasila zwężenie ujść gruczołów łojowych, a w efekcie spowoduje powstanie kolejnych zaskórników, grudek i krost. Właśnie z tego powodu największe nasilenie trądziku obserwuje się jesienią. Dlatego tak ważne w leczeniu tej dermatozy jest unikanie słońca i stosowanie kremów z wysokim filtrem UV.

Negatywnie na skórę wpływa też stres. – Długotrwały przyczynia się do tzw. gry neuronaczyniowej, w wyniku której dochodzi do wynaczynienia i powstania cytokin zapalnych, które wywołują powstanie przebarwień i ognisk zapalnych. W przypadku trądziku zwykłego, zwłaszcza u kobiet, pod wpływem stresu pojawiają się zmiany grudkowo-krostkowe – wyjaśnia ekspertka.

Blizny sprzed lat

Naoczny efekt nieleczonego trądziku to blizny. Mogą one przybierać postać zanikową – czyli tzw. „dziury w skórze” lub przerostową – wypukłe ślady, które są pozostałością stanów zapalnych. Proces leczenia blizn po trądziku jest długotrwały. Wykorzystuje się w tym celu różnego rodzaje terapie skojarzone, w tym laseroterapię. Popularne peelingi nie zawsze są skuteczne. Zaleca się stosować z umiarem wyłącznie w fazie tzw. wyciszenia trądziku. Peeling złuszcza jedynie warstwę zewnętrzną, a blizny powstają w tkance właściwej skóry. 

Leczenie bywa długie, ale i skuteczne

Konsultacja dermatologiczna jest pierwszym krokiem, który powinniśmy podjąć, jeśli zauważymy jakiekolwiek zmiany skórne. Zdaniem dr Eweliny Biało-Wójcickiej trądzik dotyka 3,5 proc. populacji, a wśród dermatoz – czyli wszystkich chorób skóry – 16 proc.  Leczenie nie jest skomplikowane, a przynosi efekty. Może trwać latami, jednak warto podjąć wysiłek, bo chodzi nie tylko o nasz komfort fizyczny, ale i psychiczny. W procesie wykorzystywane są antybiotyki, retinoidy oraz inne substancje wspierające (np. kwas azelainowy).

– Retinoidy okazały się, w moim przypadku, prawdziwym błogosławieństwem – wspomina pani Agnieszka. – Lista możliwych skutków ubocznych wyglądała poważnie, ale byłam w stanie „wziąć na klatę” każdy z nich, byleby pozbyć się trądziku. Zaufałam swojej dermatolożce i to była najlepsza decyzja. Miałam niewielkie tylko objawy niepożądane, które i tak były milion razy mniej dokuczliwe niż standardowe trądzikowe „atrakcje”. A efekt był – nie mówię tego z przesadą – spektakularny!

 

 

dr. n. med. Ewelina Biało-Wójcicka

Specjalista dermatolog-wenerolog. Ukończyła Warszawski Uniwersytet Medyczny. Ordynator Oddziału Dermatologii Dorosłych w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie. Jest adiunktem Wydziału Medycznego Collegium Medicum Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Anna Brzezińska, członkini zarządu województwa mazowieckiego (klub KO)

Samorząd Województwa Mazowieckiego od lat aktywnie angażuje się w promocję zdrowia i profilaktykę chorób. Dzięki licznym inicjatywom łączącym zadania edukacyjne, popularyzatorskie budujemy zdrowe Mazowsze – świadome zagrożeń i wyposażone w wiedzę, jak im przeciwdziałać. To niezwykle ważne w dzisiejszych, dynamicznych i trudnych czasach. Mamy nadzieję, że realizowane przez samorząd programy polityki zdrowotnej skutecznie będą zapobiegać chorobom dotykającym różne pokolenia z naszego regionu. 

 


UWAGA
Informacje opublikowane przed 1 stycznia 2021 r. dostępne są na stronie archiwum.mazovia.pl

Powrót na początek strony