Mazowsze. Serce Polski nr 7 (87) 2025
Obwodnice na ratunek
Autor: Fot. Roman Nadaj
Dziś nie tylko w Warszawie, ale w wielu miejscowościach na Mazowszu, zmorą są korki. Jednym z najlepszych na to sposobów jest budowa obwodnic, a właśnie teraz w naszym regionie mamy lawinowy wysyp takich inwestycji.
Jeszcze w tym roku ma być ukończony odcinek autostrady A2, który będzie południową obwodnicą Siedlec. Kończy się też budowa trasy obwodowej Lipska na południu Mazowsza w ciągu drogi krajowej (DK) nr 79. Ma być ona oddana do użytku już w sierpniu. Po sąsiedzku, na tej samej trasie wiosną ruszyła budowa dwukilometrowej obwodnicy Ciepielowa. Będzie gotowa w 2027 r. Półmetek przekroczyła budowa obwodnicy Pułtuska, na „krajówce” nr 61 (ze stolicy do Ostrołęki i Łomży), którą wielu warszawiaków jeździ na Mazury. Ta inwestycja ma być ukończona w drugiej połowie 2026 r. Jest ona potrzebna północno-wschodniemu Mazowszu, ale najbardziej Pułtuskowi, przez który trasą nr 61 przejeżdża średnio ponad 20 tys. aut dziennie.
Hałas i spaliny
Trwa już budowa obwodnicy Kołbieli w ciągu drogi krajowej nr 50, zwanej obwodnicą Warszawy dla tirów. Bo rzeczywiście wiele ciężarówek omija stolicę, jadąc tą arterią. Przez sam środek Kołbieli przetacza się ponad 15 tys. pojazdów dziennie (nie tylko tirów).
– To jest bardzo uciążliwe dla mieszkańców. Wiąże się z hałasem i spalinami – mówi Sylwester Winek, wójt gminy Kołbiel. Dodaje, że na drodze były wypadki, w tym na przejściach dla pieszych. – Do tego przez ten tranzytowy ruch tworzą się w godzinach szczytu korki. Najgorzej jest w czwartki, gdy mamy dzień targowy. Z niecierpliwością czekamy na tę obwodnicę, bo dzięki niej będzie u nas ciszej, bezpieczniej i będziemy mieć czystsze powietrze – podkreśla.
Planowany termin zakończenia budowy drogi omijającej Kołbiel to III kwartał 2026 r.
Jeszcze w lipcu ma się rozpocząć budowa zachodniej obwodnicy Mławy (umowa z wykonawcą jest już podpisana). Będzie to zadanie realizowane przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich (MZDW) – jednostkę samorządu Mazowsza. Jego koszt wyniesie 134 mln zł. Nowa droga o długości 8,4 km na południu połączy się z węzłem „Mława Południe” na trasie ekspresowej S7, a na północy z ulicą Gdyńską w Mławie. Jej budowa potrwa 3 lata.
W tegoroczne wakacje rozpocznie się też budowa ostatniego brakującego odcinka śródmiejskiej obwodnicy Ostrołęki.
Wysyp trwa
Jeszcze więcej obwodnic na Mazowszu jest w planach. Warto o nich wspomnieć tym bardziej, że przygotowania do ich budowy w wielu przypadkach są już bardzo zaawansowane. Wiosną Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wybrała najkorzystniejszą ofertę w przetargu na projekt i budowę obwodnicy Skaryszewa na drodze krajowej nr 9. Jeszcze w tym roku GDDKiA ma ogłosić przetarg na wykonawcę obwodnicy Zwolenia (w ciągu DK 79), a w najbliższych latach będzie budować trasy obwodowe Ciechanowa, Sokołowa Podlaskiego, Łochowa, Łącka i zachodnią obwodnicę Siedlec.
Równie ambitne plany ma Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, który w ostatnich latach wybudował m.in. obwodnice Grodziska Mazowieckiego i Gąbina. MZDW już złożył wnioski o pozwolenie na budowę obwodnic Lesznowoli i Nuru. Zlecił także zaprojektowanie tras, które wyprowadzą ruch tranzytowy z Jabłonny, Ostrowi Mazowieckiej, Żuromina, Stanisławowa i Pilawy. Trwają też prace projektowe związane z tzw. małą obwodnicą Makowa Mazowieckiego, która będzie częścią drogi wojewódzkiej nr 626.
To oznacza, że te inwestycje wkrótce będą mogły ruszyć. MZDW spodziewa się bowiem, że pozwolenia na budowę obwodnic Lesznowoli i Nuru otrzyma jeszcze w tym roku, a w 2026 r. – Ostrowi Mazowieckiej, Jabłonny i Stanisławowa.
Jak obwodnice
Trzeba też wspomnieć o takich inwestycjach Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, które formalnie nie są obwodnicami, ale w rzeczywistości pełnią ich funkcję. Polegają bowiem na budowie nowego, innego niż dotąd przebiegu odcinków dróg wojewódzkich, dzięki czemu ominą one miejscowości, które dotychczas przecinały. Tak będzie w przypadku budowanych już 30-kilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 747 z Iłży do Lipska czy nowego odcinka DW nr 627 z Kosowa Lackiego do Sokołowa.
Bardzo dobrą informacją jest także to, że w przyszłym roku ma ruszyć modernizacja 18-kilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 631, od trasy krajowej nr 61 koło Nieporętu aż do skrzyżowania z DW 634 w Zielonce. W ramach tej modernizacji na odcinku od skrzyżowania z ul. Główną i Dworkową w Markach aż do drogi nr 634 dobudowana zostanie na tej drodze druga jezdnia. Tym samym DW 631 od ul. Marsa w Warszawie aż do trasy ekspresowej S8 stanie się dwupasmówką, dzięki czemu znikną potężne korki, które tworzą się za skrzyżowaniem z trasą nr 634. Będzie to także drogowy by-pass, który tymczasowo zastąpi niemogącą powstać od lat Wschodnią Obwodnicę Warszawy.
– Od kilku lat działania MZDW zmierzają w kierunku eliminacji ruchu z obszarów zabudowanych. Budujemy coraz więcej obwodnic, istniejące drogi poszerzamy, a w trosce o najmniej chronionych użytkowników budowane są chodniki i ścieżki rowerowe – zaznacza Grzegorz Obłękowski, dyrektor Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie.
Korki i tiry za oknem
Dlaczego budowanie obwodnic jest takie ważne? W Kałuszynie, Markach, Tarczynie czy Garwolinie – zanim powstały obok nich drogi szybkiego ruchu, które stały się trasami obwodowymi tych miast – tworzyły się w godzinach szczytu nawet parokilometrowe korki, w których kierowcy stali godzinami. Podobnie wyglądało to w Górze Kalwarii przed wybudowaniem obwodnicy. To było piekło nie tylko dla kierowców, ale i dla mieszkańców.
– Wyobraźcie sobie miasto, które na pół przecina droga krajowa z ruchem samochodowym trwającym 24 h na dobę. Tak przez wiele lat było w Markach. To tu kończyła się Trasa Toruńska, to tu tiry obierały kierunek północno-wschodni – na Podlasie i jeszcze dalej… W godzinach szczytu nie sposób było przejechać główną ulicą miasta, Aleją Piłsudskiego, i włączyć się do ruchu z bocznych ulic – opowiada burmistrz Marek Jacek Orych.
Dodaje, że otwarcie obwodnicy miasta uwolniło je od ruchu tranzytowego. Przejazd ze Strugi (północnej części Marek) do granicy z Warszawą zaczął zajmować niewiele ponad 10 minut, a nie godzinę, jak wcześniej, przed oddaniem tej trasy.
W Iłży – zanim powstała obwodnica (na drodze krajowej nr 9) – przez ścisłe centrum przejeżdżały tysiące aut dziennie, w tym setki tirów. Od tak dużego ruchu miasto się zatykało, a stara zabudowa mieszkaniowa oddalona niekiedy o dwa metry od jezdni była systematycznie degradowana (niektóre budynki nawet pękały).
– Nagminnie dochodziło do wypadków oraz kolizji, których liczba po oddaniu obwodnicy spadła o połowę – mówi Marek Łuszczek, burmistrz Iłży. – Bardzo poprawił się komfort życia mieszkańców, miasto stało się przyjaźniejsze, udrożnił się ruch, dużo łatwiej znaleźć miejsce do parkowania.
Komu są potrzebne obwodnice?
Równie spektakularne efekty dają obwodnice na drogach niższej rangi niż krajowe (np. na wojewódzkich), bo i one w wielu przypadkach są zatłoczone. Tak było m.in. w Sierpcu, którego obwodnicę otwarto w styczniu tego roku. Była to inwestycja Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Dzięki niej zatory na drogach w mieście już bardzo się zmniejszyły, a władze Sierpca liczą też, że oddana niedawno trasa przyciągnie nowych inwestorów.
– Nasze miasto posiada atrakcyjne grunty przy obwodnicy, które w ostatnich latach zostały uzbrojone. Teraz więc, dzięki tej trasie, mamy gotowe, atrakcyjne tereny inwestycyjne i zainteresowane nimi firmy – zaznacza burmistrz Sierpca Jarosław Perzyński.
Burmistrz Marek Jacek Orych zauważa, że obwodnica tego miasta przyczyniła się do zwiększenia jego atrakcyjności, a to z kolei spowodowało dynamiczny wzrost liczby mieszkańców oraz rozwój strefy przemysłowej w sąsiedztwie ul. Okólnej.
– Jesteśmy przekonani, że otwarcie trasy było silnym lewarem do rozwoju miejscowości powiatu wołomińskiego. Widać to po inwestycjach przemysłowych wzdłuż drogi S8 oraz po inwestycjach mieszkaniowych – wskazuje Jacek Orych.
Podobnych zmian spodziewają się mieszkańcy Mławy po wybudowaniu zachodniej obwodnicy tej miejscowości.
– W centrum naszego miasta są dziś bardzo duże korki, które po otwarciu tej trasy na pewno się zmniejszą. To będzie odciążenie centrum Mławy od ruchu ciężarowego, od tirów, m.in. poprzez lepszy dostęp do naszych terenów przemysłowych. To będzie również łatwiejszy dojazd z miasta do trasy ekspresowej S7, ale też otworzenie nowych terenów inwestycyjnych, a w ślad za tym nowe miejsca pracy – wylicza burmistrz Mławy Piotr Jankowski.
Przełomowa inwestycja
Na jeszcze więcej liczą mieszkańcy Ostrołęki w związku z mającą ruszyć w III kwartale 2025 r. budową ostatniego odcinka śródmiejskiej obwodnicy miasta. Pierwsza część tej trasy powstała 20 lat temu, ale dopiero jej dokończenie, w postaci tzw. południowej obwodnicy, wraz z budową nowego mostu na Narwi, ma rozwiązać problem korków w Ostrołęce.
Kolejną korzyścią ma być szybszy rozwój gospodarczy. Są firmy, które chcą tam inwestować, rozbudowywać zakłady, które ulokowały w tej części Mazowsza, ale mówią, że do tego potrzebują południowej obwodnicy wraz z trzecim w Ostrołęce mostem przez Narew.
– Gdy one powstaną, tym firmom będzie łatwiej u nas funkcjonować i rozwijać swój potencjał – tłumaczy Paweł Niewiadomski, prezydent Ostrołęki.
Władze miasta od dawna planowały dokończenie śródmiejskiej obwodnicy, ale nie miały na ten cel wystarczających środków. Część potrzebnych funduszy pozyskały, otrzymując rządową dotację. Ale ciągle jeszcze sporo brakowało. Wtedy w sukurs przyszedł samorząd Mazowsza, który zdecydował, że budowę południowej obwodnicy Ostrołęki wraz z nowym mostem na Narwi wesprze 75 mln zł. To zaś sprawiło, że ta przełomowa dla miasta inwestycja wreszcie może być realizowana.
Rafał Rajkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego (klub KO)
Aż 35 proc. budżetu samorządu Mazowsza na 2025 r. przeznaczyliśmy na inwestycje. To 3,3 mld zł, z czego najwięcej trafi na zadania drogowe. Na budowę, rozbudowę i modernizację dróg wojewódzkich zarezerwowaliśmy 1 mld zł. Inwestujemy też w obwodnice miast w ciągu tych dróg. W tym roku rozpoczniemy budowę zachodniej obwodnicy Mławy, a w kolejnych latach powstaną obwodnice m.in. Ostrowi Mazowieckiej, Lesznowoli, Jabłonny, Żuromina i Pilawy. Prowadzimy przygotowania też do innych dużych inwestycji drogowych, np. do budowy tzw. Paszkowianki.
Duże wsparcie
Budowa obwodnicy Sierpca kosztowała 92 mln zł, z czego 56,5 mln zł pochodziło z budżetu samorządu Mazowsza.
20 km zupełnie nowej drogi
Trwają przygotowania do budowy nowego 20-kilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 635, który połączy miejscowość Czarna w gminie Wołomin z drogą krajową nr 2 w okolicach Nowego Konika w gminie Halinów. Decyzja środowiskowa dla tej inwestycji ma być wydana w pierwszym kwartale 2026 r.
Epokowa zmiana
– W godzinach szczytu, np. w piątek po południu, mamy w naszym mieście paraliż komunikacyjny. Wybudowanie obwodnicy rozkorkuje Ostrołękę, wyprowadzi z jej centrum ruch tranzytowy, którego bardzo duża część to ciężarówki – mówi Paweł Niewiadomski, prezydent Ostrołęki.
Inwestycja za 250 mln zł
Jedną z największych, realizowanych obecnie inwestycji na mazowieckich drogach wojewódzkich, jest modernizacja DW nr 634 na 10-kilometrowym odcinku od Zielonki do Wołomina. Koszt tego przedsięwzięcia to niemal 250 mln zł.
Paszkowianka – budowa już wkrótce
Tzw. Paszkowianka, licząca około 16 km, będzie częścią drogi wojewódzkiej nr 721 i połączy węzeł „Paszków” na S8 z węzłem „Pruszków” na A2. Pozwolenie na budowę jednego z dwóch odcinków tej trasy, od węzła na A2 do skrzyżowania z drogą wojewódzką nr 719, ma być wydane w drugim kwartale 2026 r.
