Mazowsze. Serce Polski nr 7 (87) 2025

Ojciec Mazowsza

Tadeusz Sygietyński siedzi przy fortepianie. Za instrumentem ustawiony jest chór zespołu Mazowsze Autor: archiwum cyfrowe Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego

Minęło właśnie 70 lat od śmierci Tadeusza Sygietyńskiego – wybitnego kompozytora, dyrygenta i pedagoga, współzałożyciela zespołu „Mazowsze”. Niestety, większość jego dorobku spłonęła w 1939 r.

Sygietyński (1896–1955) pozostawał pod wielkim wpływem dokonań m.in. Oskara Kolberga. Tworzył w teatrze, operze i kabarecie. Był również autorem koncertów symfonicznych, w których do dziś wybrzmiewa fascynacja rodzimym folklorem. Jego dzieło na trwale zapisało się na kartach historii polskiej kultury. Artystyczny testament swojego założyciela realizuje zespół „Mazowsze”. Sprawia, że polska muzyka ludowa spod strzech trafia na wielkie światowe sceny.

Z muzyką od dziecka

Zdolności muzyczne przejawiał już od dzieciństwa. Komponować zaczął, gdy miał 11 lat. W Warszawie, gdzie uczęszczał do Instytutu Muzycznego, pobierał nauki u najwybitniejszych pedagogów – Henryka Melcera i Zygmunta Noskowskiego, a na studiach w Lipsku i Wiedniu u innych znakomitości – m.in. Maxa Regera i Arnolda Schönberga. W dwudziestoleciu międzywojennym dyrygował zespołami operowymi w Grazu, Zagrzebiu czy Lublanie. Wówczas stworzył również orkiestrę symfoniczną w Dubrowniku, działającą dziś jako Dubrovnik Symphony Orchestra. W czasie II wojny światowej akompaniował Mirze Zimińskiej podczas jej koncertów. I to wtedy właśnie zrodził się pomysł założenia artystycznego zespołu ludowego, który – jak się wkrótce okazało – udało się zmaterializować.

Zadanie-misja

Gdy w 1948 r. polecono mu zorganizować i poprowadzić zespół „Mazowsze”, oboje z Mirą Zimińską zdawali sobie sprawę, że dzieło przerosło ich marzenia – poświęcali mu się więc bez reszty, a własne ambicje odsunęli na drugi plan. Sygietyński traktował swe zadanie jak misję. A prawda przebijająca z ludowej pieśni tylko potęgowała jego zapał. Profesor, jak go nazywano, potrafił przemienić te proste melodie w prawdziwe sceniczne dzieła – zachowując ich charakter, ale nadając im nowy wymiar. To dzięki niemu rytmy mazura, oberka czy kujawiaka stały się częścią narodowego dziedzictwa kulturowego, wciąż rozbrzmiewającego na światowych estradach, bo pozostawił po sobie kilkadziesiąt opracowanych utworów, które „Mazowsze” śpiewa do dziś. Warto przypomnieć, że na przestrzeni lat w zespole tym występowały tak wielkie osobowości polskiej sceny, jak m.in.: Irena Santor, Lidia Korsakówna i Stanisław Jopek. Po śmierci Sygietyńskiego stanowisko dyrektora artystycznego objęła wdowa po nim, Mira Zimińska. Pełniła tę funkcję aż do swojej śmierci. Zmarła w 1997 r., w wieku 96 lat.

Dzisiejsze „Mazowsze”

Jeden z największych na świecie zespołów artystycznych, czerpiących z tradycji tańców narodowych, piosenek i obyczajów, nosi dziś imię swojego założyciela. Prowadzony jest jako wspólna instytucja przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Samorząd Województwa Mazowieckiego. Ma w swoim repertuarze ponad tysiąc piosenek ludowych (!) oraz 42 opracowane regiony artystyczne Polski. Repertuar zespołu nie ogranicza się jedynie do stylizowanych utworów. Artyści prezentują polską i zagraniczną muzykę rozrywkową, kolędy, pieśni patriotyczne oraz muzykę sakralną, sięgając po dzieła najwybitniejszych kompozytorów światowej literatury muzycznej. Wykonują także muzykę liturgiczną i pieśni kościelne, uczestnicząc w najważniejszych wydarzeniach o charakterze państwowym i religijnym.

Orędownicy polskości

Nazywani ambasadorami kultury polskiej, stwarzają wciąż okazję do poznawania bogactwa folkloru, nie tylko zresztą Polski.

– Kontynuując dzieło Tadeusza Sygietyńskiego, rozwijamy stale zarówno repertuar, jak też ofertę Centrum Folkloru Polskiego „Karolin”, którego działalność jest uzupełnieniem tego, co w przestrzeni artystycznej robi „Mazowsze”. Nie ma drugiego takiego miejsca ani w Polsce, ani na świecie. I nie ma drugiego takiego zespołu, który na najwyższym profesjonalnym poziomie wykonawczym prezentuje piękno polskiej kultury narodowej, jej regionalną różnorodność, niepowtarzalny styl i koloryt – przypomina Jacek Boniecki, znakomity dyrygent i menedżer, od 2015 r. dyrektor „Mazowsza”. – Jesteśmy ogromnie wdzięczni naszemu założycielowi za ten genialny pomysł ocalenia od zapomnienia polskiej kultury ludowej, który zmaterializował się w naszym zespole. Zapraszamy nie tylko na nasze koncerty, ale także do Karolina, aby spędzić czas w miejscu, w którym wszystko się zaczęło – dodaje.

Śladami profesora

W czerwcu zespół odbył swoistą podróż sentymentalną, w której znalazły się przystanki w Splicie i Dubrowniku. Trasę nazwano „Śladami Tadeusza Sygietyńskiego”, bo była związana z miejscami i instytucjami, które miały znaczenie w jego życiu. Kulminacją tej artystycznej drogi stał się koncert „Kalejdoskop barw Polski” z udziałem 150 artystów – solistów, chóru, baletu i orkiestry. Zabrzmiały kompozycje Tadeusza Sygietyńskiego, Stanisława Moniuszki, Fryderyka Chopina i Henryka Wieniawskiego. Wydarzenie dofinansowano ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego. W związku z Rokiem Tadeusza Sygietyńskiego zaplanowano także inne wydarzenia. W dniu urodzin twórcy „Mazowsza”, czyli 24 września, otwarta zostanie wystawa poświęcona kompozytorowi oraz odbędzie się koncert „Tadeusz Sygietyński in memoriam” w Karolinie. Z kolei 1 grudnia organizatorzy zapraszają na Koncert galowy „Muzyczka mu grała” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie. Już dziś warto zapisać sobie w kalendarzach obie te daty!

W 70. rocznicę śmierci Tadeusza Sygietyńskiego Sejmik Województwa Mazowieckiego ustanowił Go Patronem Roku 2025.


UWAGA
Informacje opublikowane przed 1 stycznia 2021 r. dostępne są na stronie archiwum.mazovia.pl

Powrót na początek strony