Mazowsze. Serce Polski, nr 8(100)2026

Poezja jest tajemnicą

Kobieta czytająca tomik poezji Autor: FOT. ARCH. UMWM

Krajobrazy Mazowsza, miasta, wsie oraz burzliwe dzieje regionu – wojny, powstania i przemiany społeczne – od wieków inspirowały poetów. Obok znanych autorów istnieje jednak również bogaty świat współczesnych lokalnych twórców, którzy zapisują własne wyobrażenia i doświadczenia.

Poezja nie zaczyna się przecież od sławy, nagród czy wydanych książek. Rodzi się z dość niewytłumaczalnej, a jednak naglącej potrzeby zapisania tego, co człowiek nosi w sobie – wspomnień, zachwytu, pytań, których nie sposób wyrazić inaczej i których nie da się po prostu zamknąć w żadnej innej formie.

Horyzonty pamięci

Mazowsze od stuleci jest jednym z najważniejszych miejsc na literackiej mapie Polski. To tutaj rodziły się i dojrzewały talenty liryków, którzy na trwałe weszli do historii naszej kultury. Cyprian Kamil Norwid, Władysław Broniewski, Krzysztof Kamil Baczyński, Miron Białoszewski, Jarosław Iwaszkiewicz, ks. Jan Twardowski, Ernest Bryll i Wojciech Młynarski – ich twórczość współtworzy barwne, bogate dziedzictwo Mazowsza, pokazując, że sztuka słowa jest nie tylko świadectwem swojej epoki, lecz także żywą opowieścią o człowieku, miejscu i czasie.

Nieoczywiste oblicze ikony kina

Choć Dorota Stalińska (radna województwa, klub TD PSL-PL 2050) znana jest przede wszystkim jako wybitna aktorka teatralna i filmowa, sama podkreśla, że pisze niemal od zawsze. Już jako dziecko tworzyła wiersze i opowiadania, a później własne teksty włączała do recitali i spektakli. Poezja jest dla niej przede wszystkim zapisem emocji. Jej wiersze nie powstają jako literackie konstrukcje, lecz jako ślad przeżyć: miłości, tęsknoty, samotności, nadziei i zachwytu nad światem. Jak zaznacza, inspiracją może być chwila, spotkanie, wspomnienie albo drobny obraz codzienności.

Artystka opublikowała tomiki m.in. „Pożyczone natchnienie”, „Niewierny czas” oraz „Agape”. Szczególne miejsce zajmuje w nich temat miłości – do drugiego człowieka, dziecka, życia i świata. Tytuł „Agape” nawiązuje do bezwarunkowej, bezinteresownej miłości, którą Stalińska uważa za jedną z najważniejszych ludzkich wartości.

Sama autorka wierzy, że ludzie – niezależnie od wieku i doświadczeń – wciąż też potrzebują piękna poezji, bo właśnie ona pomaga lepiej rozumieć siebie oraz innych ludzi. Na swojej oficjalnej stronie Dorota Stalińska zamieściła niezwykle osobiste, mocne wyznanie, które najlepiej tłumaczy, czym jest dla niej pisanie:

„Nigdy nie pokazywałam swoich łez. Całe życie płynęły cicho i w ukryciu. (...) Całe życie szukałam tej „obiecanej”, gorącej, prawdziwej i głębokiej miłości. Jedynym – jak na razie – owocem moich poszukiwań są te oto wiersze.”

Wiersze z sąsiedztwa

Obraz współczesnej mazowieckiej mowy wiązanej kształtują oczywiście nie tylko nazwiska tak dobrze znane i rozpoznane. Bo jest to także cichy, często mniej dostrzegany nurt twórczości setek, a może tysięcy autorów, którzy przez lata zapisują wierszem własne losy, obrazy rodzinnych miejsc i historie ludzi spotkanych na swojej drodze. Ich pisanie wyrasta z codzienności – z przywiązania do ziemi, wspomnień, lokalnych tradycji i chwil, które bez zapisu szybko zniknęłyby w pamięci.

Wielu z nich po raz pierwszy dzieli się swoją twórczością dzięki inicjatywom wydawniczym takim jak nasz miesięcznik, który udostępnia swoje łamy także nieznanym szerzej autorom. Nasza redakcja od 10 już lat niezmiennie zaprasza bowiem pełnoletnich mieszkańców województwa do nadsyłania swoich utworów wraz z krótką notą o sobie, dzięki czemu pismo staje się nie tylko kroniką wydarzeń, lecz także przestrzenią spotkania z literaturą. „Wiersze Czytelników” działają nieco podobnie jak tradycyjne „Listy do redakcji”.

Współcześni mieszkańcy województwa tworzą wiersze, dzieląc się nimi także dzięki regionalnym inicjatywom kulturalnym. Działają w lokalnych stowarzyszeniach literackich, wydają tomiki, organizują spotkania autorskie i konkursy poetyckie, udowadniając, że poezja nie jest zamkniętym rozdziałem naszej historii.

W poszukiwaniu prawdy o sobie i świecie

Każdy z publikowanych utworów jest osobną historią. Za każdym tekstem stoi człowiek. Często ktoś, kto przez wiele lat pisał wyłącznie „do szuflady”, nie przypuszczając, że jego słowa mogą zainteresować innych.

Z Warszawy, a dokładniej z Pragi Południe, pochodzi Paweł Depczyk, który w swoim życiu zawodowym łączył różne doświadczenia – ukończył biologię na Uniwersytecie Warszawskim oraz germanistykę, pracował jako nauczyciel, bibliotekarz, tłumacz i publicysta. Jak podkreśla, obecność poezji w miesięczniku „Mazowsze. serce Polski” jest ważnym miejscem spotkania twórców i czytelników.

– Pierwsze wiersze zacząłem pisać jeszcze w szkole średniej. Z czasem poezja stała się dla mnie sposobem poszukiwania prawdy o sobie i świecie oraz utrwalania tego, co najważniejsze. Potrzeba lirycznej wypowiedzi towarzyszy mi od dziecka, a być może ma także rodzinne korzenie – w mojej rodzinie byli poeci i pisarze, m.in. Franciszek Salezy Dmochowski – mówi.

Zupełnie inna droga do poezji była udziałem Marii Czechowicz, która zaczęła pisać dopiero niedawno, podczas pandemii, inspirując się jak to sama nazywa „sąsiedzkimi rozmowami balkonowymi”. Początkowo były to jedynie zapiski, które z czasem przerodziły się w pełnoprawne wiersze. W swojej twórczości autorka pyta przede wszystkim o człowieka – jego wybory, relacje, słabości i nadzieje. Doświadczenie dziennikarki, księgowej, przedsiębiorczyni i nauczycielki języków pozwoliło jej spojrzeć na świat z wielu różnych perspektyw.

– Początkowo nie wierzyłam, że moje wiersze mogą kogokolwiek zainteresować, ale przychylny odbiór na moim profilu w mediach społecznościowych dodał mi odwagi. Sama też piszę o dodawaniu otuchy tym, którzy boją się podjąć decyzję, oraz o ludzkich słabościach i przekonaniu o własnej nieomylności. Patrzę na świat przez „różowe okulary”, dlatego moje wiersze, mimo trudnych tematów, niosą przede wszystkim nadzieję – wspomina.

Ponad granicami

Wśród autorów publikujących na naszych łamach są nauczyciele, bibliotekarze, lekarze, przedsiębiorcy, urzędnicy, dyplomaci, rolnicy, emeryci, studenci i maturzyści. Łączy ich jedno – przekonanie, że słowo ma moc zatrzymywania czasu.

Historia Mamadou Dioufa pokazuje również, że poezja może być pomostem między kulturami. Pochodzący z Senegalu twórca wychował się w tradycji, w której ważną rolę odgrywa przekaz ustny. W liceum w Dakarze odkrył literaturę francuską dzięki nauczycielowi, który zaszczepił w nim miłość do słów romantyków, m.in. Lamartine’a, Hugo i Baudelaire’a. Do pisania powrócił już w Polsce, podczas studiów doktoranckich na SGGW w Warszawie.

Początkowo tworzył po francusku, a po polsku zaczął pisać po kilkunastu latach nauki języka. Dziś posługuje się trzema językami: wolof, francuskim i polskim. W jego wierszach pojawiają się tematy Afryki, tęsknoty za domem, wolności, pamięci i ludzkich emocji. Podkreśla, że język jest kluczem do integracji, a poezja pozwala odkrywać piękno każdego słowa.

– Ona uczy precyzji i oszczędności słów. Publikując w „Mazowszu. sercu Polski”, chciałem pokazać, że integracja zaczyna się od nauki języka kraju, w którym się żyje. Polszczyzna jest wymagająca, ale piękna. Poezja jest dziś niszowa, dlatego każde miejsce, które daje jej głos, ma ogromną wartość – mówi.

W Ciemniewie (gm. Sochocin) mieszka i tworzy Henryk Kamiński, artysta wyróżniony w 2023 roku medalem „Pro Masovia” oraz nagrodą „Złota Sowa”. Twórca od lat współpracuje z Polonią we Francji, gdzie dzięki wsparciu Julity Bouloc (Stowarzyszenie „Sekwana-Łydynia”) dociera do emigracji i studentów Sorbony. Efektem tej współpracy były polsko-francuskie spektakle m.in.: „Wierzba mazowiecka” oraz „Norwid wizjoner”.

Pisać zaczął dzięki polonistce, która odkryła jego talent w klasie maturalnej. Choć tworzył przez wiele lat, profesjonalnie zadebiutował dopiero w 2014 roku tomikiem „Życie to przemijanie”. – Wiersz to uchwycenie ulotnego obrazu, a poezja to zatrzymanie zdarzeń na papierze lub wizja przyszłości – wyznaje. Dziś moja twórczość jest dojrzała, wzbogacona o reżyserię spektakli słowno-muzycznych we Francji. Na bazie książki „Listy do Norwida” powstała miniatura teatralna „Dialog współczesnego poety z Norwidem”, w której gram u boku Stanisława Górki. Prowadzę też warsztaty literackie dla młodzieży w szkołach. W wierszach szukam prawdy emocji i piękna tradycyjnego języka, wplatając słowa z rodzinnej gwary Podlasia i Mazowsza.

Słowo, które inspiruje dźwięk

Słowo pisane wierszem wykracza daleko poza karty książek, dotykając samej istoty ludzkiego doświadczenia i poruszając ukryte struny ludzkiej wrażliwości także dzięki artystom takim jak np. Włodek Pawlik – wybitny pianista jazzowy, kompozytor i laureat nagrody Grammy.

Dla niego nurt muzyki inspirowanej literaturą jest istotną częścią twórczości, równie ważną jak jazz czy muzyka filmowa. A komponował do tekstów wielu największych związanych z naszą mazowiecką krainą, m.in. Cypriana Kamila Norwida, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego czy Jarosława Iwaszkiewicza.

Próba ognia

Być może w szufladach i komputerach wielu mieszkańców Mazowsza wciąż czekają nieopublikowane wiersze. Pamiętajmy, że każdy z nich może stać się kolejnym fragmentem żywej kroniki regionu, ale również startem z własną sztuką przed większą publicznością.

Publikacja wiersza 18-letniego Kacpra Leśniaka z Grójca w naszym miesięczniku w roku 2024 była symbolicznym krokiem, który przyczynił się do jego rozpoznawalności wśród liczniejszego grona czytelników i dał szerszą platformę dla jego twórczości rozwijanej już od 13. roku życia.

Przykładem świadomie kształtowanej drogi twórczej, a zarazem inspiracją dla młodych autorów do dzielenia się własną twórczością, są losy Kacpra Kordalskiego. Zadebiutował na naszych łamach w 2021 roku. W notce redakcyjnej przedstawiliśmy go jako młodego mieszkańca Mazowsza, studenta dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Opublikowane utwory zwróciły uwagę prostotą języka i refleksyjnym charakterem. Kordalski wkrótce zdobył I miejsce w konkursie „Poeta naszych dni”, a w 2022 roku wydał debiutancki tom poezji „Nic jak pierwszy raz”.

Warto też jednak przypominać, że żadna ilość przykładów i opisów nie pozwoli w pełni wyjaśnić poetyckiej twórczości. Prawdy o niej nie odda żaden wywód, bo ona sama jest swoim najbardziej precyzyjnym dowodem. Słowa wiersza często ukrywają też więcej, niż pokazują. Przywodzą na myśl zagadkę, której nie trzeba koniecznie rozwiązać, lecz warto ją odkrywać.


„Agape”

Tak, tak, tak!

Ja chcę być szczęśliwa.
Ale ja nie chcę
do szczęścia mego
Dostać się na gapę.
Zapłacę cenę
jaką będzie trzeba
by wreszcie poznać
słodki smak agape.

Mozolną pracą,
wytrwałością i spokojem
zasłużyć pragnę
na szacunek twój
Wierzę, że kiedyś
wspólnie, we dwoje
znajdziemy ten jedyny
do miłości klucz.

Wiersz Doroty Stalińskiej z tomiku „Agape”


Adam Struzik

marszałek województwa mazowieckiego (klub TD PSL-PL 2050)

– Powiada się czasem, że poezja zawsze była i będzie sztuką elitarną. Nie jest dla wszystkich. Wisława Szymborska napisała, że „Niektórzy lubią poezję. Niektórzy – czyli nie wszyscy”. Serdecznie zapraszam Państwa do odwiedzania samorządowych instytucji kultury – od Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, przez mazowieckie biblioteki, aż po Muzeum Witolda Gombrowicza we Wsoli koło Radomia. To miejsca, w których można spotkać wielką polską literaturę, ale także odpocząć, odkrywać nowe historie i ciekawie spędzić czas z bliskimi. Warto ruszyć w taką drogę i poznawać Mazowsze z jego twórczej strony.


UWAGA
Informacje opublikowane przed 1 stycznia 2021 r. dostępne są na stronie archiwum.mazovia.pl

Powrót na początek strony